środa, 29 lutego 2012 | By: Annie

Stosisko lutowe :)

            W ostatnim czasie przybyło mi naprawdę sporo książek, aż sama jestem zadziwiona tą ilością. :) Pewnie wiele osób w mojej sytuacji, mając na półkach tyle nieprzeczytanych pozycji, znacząco ograniczyło by kupowanie nowych książek. Cóż, ja tak nie umiem. :) Książkoholizm u mnie kwitnie, a ja układam już listę pozycji, na które się rzucę po odzyskaniu wolności, czyli zaraz po napisaniu matury. :) A na razie prezentuję Wam moje najnowsze nabytki. :)


Zacznijmy od stosika po lewej. :)


Od dołu:
- "Mowa ciała w miłości" - od wydawnictwa Rebis. Kończę czytać, dziwna, trochę śmieszna książka. Recenzja najpewniej jutro. :)
- "Gargulec" - zakup własny. Dużo dobrego słyszałam o tej pozycji.
- "Ostatnie lato" - ostatnia część z serii Stowarzyszenie Wędrujących Dżinsów. Wszystkie tomy czytałam, niektóre nawet po klika razy. :) Do pełnej kolekcji na półce brakowało mi tylko czwartego. Jak każdy książkoholik lubię mieć skompletowane pełne serie, zwłaszcza te ulubione, więc nie mogłam nie ulec pokusie i nabyłam "Ostatnie lato". Zresztą po bardzo okazyjnej cenie, na wyprzedaży w empiku, za 10 złotych. :)
- "Deszczowa noc" - kupiona na fali zachwytu po "Tam gdzie ty".
- "Każdego dnia, o każdej godzinie" - piękna, romantyczna powieść. Właśnie kończę czytanie. Od wydawnictwa Sonia Draga
- "Opowieść Olivera" - kontynuacja mojej ulubionej "Love story", dopiero niedawno odkryłam, że taka książka w ogóle istnieje. Nie mam zbyt wygórowanych oczekiwać, w końcu to kontynuacja książki idealnej, więc i tak nie da rady, nie będzie lepsza niż pierwsza część. :) Traktuję ją raczej jako ciekawostkę. :)
- "Zadziwiająca historia Henry'ego Sugara" i "Kamienna łódź" - kupione na wyprzedaży w Matrasie
- "Dziewczynka, która widziała zbyt wiele" - do recenzji od wydawnictwa Prószyński i  S-ka. dziękuję! :)
- "SzrumSzrum..." i "Portret nieobecnej" - też z wyprzedaży w Matrasie
- "Serce w chmurach" - od wydawnictwa Bukowy Las. Już przeczytane, recenzja, bardzo pozytywna, ukaże się w ciągu kilku najbliższych dni. Fantastyczna książka. :)
- "Pięć małych świnek" i "Śmierć lorda Edgware'a" - zgodnie z zapowiedzią poszerzam moją kolekcję książek Agaty Christie. :)

Stosik z prawej:
Od dołu:
- "Za cudze winy"
- "Mroczna ostoja" - trzecia część z serii Przywoływacz Dusz. Obie książki to przemiła niespodzianka od wydawnictwa Dwójka bez Sternika. Bardzo dziękuję! :)
- "Urodziny" - zakupiona po bardzo okazyjnej cenie pod wpływem recenzji Moniki. :)
- "Serwal", "Japońskie cięcie", "Obława" i "Marika" to kryminały autorstwa Krzysztofa Kotowskiego. Oczarowała mnie jego "Krew na Placu Lalek" i postanowiłam zapoznać się z innymi powieściami tego pana. :)
- "Baśnie arabskie" - od księgarni Matras. Zapowiada się bardzo ciekawie. Lubię od czasu sięgnąć po takie egzotyczne pozycje, które znacząco poszerzają moją wiedzę na temat innych kultur.
- "Szkoła Laory" i "Tajemnica Skyle" - od wydawnictwa Prószyński i S-ka.
- "Wielkanocna parada" i "Kukułka" - zakupy własne
- "Droga do Różan" - od wydawnictwa Otwarte, przedpremierowo. Nie wytrzymałam, zaczęłam czytać i od razu wsiąkłam. Super książka. :) Bądźcie czujni, bo wydawnictwo Otwarte szykuje wiele ciekawych niespodzianek dla swoich czytelników - więcej informacji w Dzień Kobiet. :)


         A oto widok na całość. Musiałam się bardzo spieszyć robiąc zdjęcie, bo wieża niebezpiecznie się chybotała. Na szczęście nie runęła, a mi udało się wykonać to ryzykowne ujęcie i w dodatku wyjść z tego bez szwanku. :)

         A na koniec trochę prywaty. :) Matura zbliża się wielkimi krokami i niestety ostatnio udało mi się zaobserwować objawy paniki i niezdrowej rywalizacji wśród znajomych. A ja mam w sobie taki dziwny mechanizm, że im bardziej inni się przyjmują, tym ja mniej. Tym razem jednak mój spokój i dystans nawet mnie zaskakują. Zawsze wydawało mi się to taka wielka sprawa, MATURA przecież, a teraz, gdy jestem w tym momencie, że lada chwila będę ją pisała, widzę, że nie będzie się to specjalnie różniło od mojego standardowego, co tygodniowego sprawdzianu z biologii, z tą tylko różnicą, że matura będzie... prostsza. :) Wiem, że może brzmieć to trochę arogancko, ale taka jest prawda. Przez trzy lata liceum byliśmy intensywnie tresowani i szkoleni, więc dziwi mnie teraz ta panika. Zwłaszcza, że efekty poprzednich roczników mówią same za siebie i pokazują, że na naszych nauczycielach można polegać. No, ale koniec tego ględzenia. :) Jedyne czego się obawiam to prezentacja z polskiego. Nie przepadam za wystąpieniami publicznymi, zwłaszcza gdy wszyscy zebrani oczekują ode mnie, że powiem coś mądrego. Obawiam się, że na maturze mogą też tego wymagać. :) Ogólnie to chciałabym już napisać te wszystkie matury i wreszcie mieć święty spokój i czas na czytanie. :)
Coraz bardziej skłaniam się też do pomysłu studiowania na dwóch kierunkach jednocześnie, np. biotechnologii i chemii. Jestem ostatnim rocznikiem, któremu przysługuje darmowy drugi kierunek, więc chyba warto skorzystać. :)
A tak z codziennych spraw to staram się cieszyć każdą chwilą. Jak co roku nie mogę doczekać się wiosny i dziś dostałam jej przedsmak. Cudownie było wracać spacerem do domu i ogrzewać się w promieniach słońca, z nową książką w torebce. :)
Miłego wieczoru! :)

24 komentarzy:

Megajra pisze...

Cóż za cudne stoisko! Zazdroszczę Agathy Christie, książek pani Gardy, "Dziewczynki, która widziała zbyt wiele" i oczywiście Jodi Picoult. No ja nie wiem, że u mnie nie ma takich supermarketów. Wszyscy kupują jakieś super książki po wyprzedaży, a ja nie mogę, bo musiałabym specjalnie jechać do miasta oddalonego o 30km. :< Jadę tam to cioci na weekend teraz, więc mam nadzieję, że wstąpimy tam i coś jeszcze ciekawego dla mnie zostanie. xd

Życzę oczywiście miłego czytania i pozdrawiam. :)

kasandra_85 pisze...

Ożeż Ty! Oddawaj stosy, hehe. Też chcę te książki u siebie na półce:D. Ale pięknie się prezentują:)). A maturę zdasz i będziesz się dziwić, że już jest "po". Pozdrawiam!!

barwinka pisze...

A ja myślałam że to ja dużo kupuje, wychodzi jednak na to że nie ;) Z chęcią "pożyczyłabym" od Ciebie niektóre pozycje.
A co do matury to rzeczywiście nie ma się co przejmować. U mnie też była spora panika a potem się okazało że na studiach to co chwile taka mała matura jest ;)

malcziki pisze...

niezły stosik;) też ostatnio się obkupiłam i teraz zaczynam powoli czytać;)
Jeśli chodzi o portret nieobecnej - to jakieś 3 miesiące temu kupiłam na wyprzedaży w matrasie za 2 zł i powiem szczerze że jest fajna a zarazem dziwna;) mi osobiście czegoś w niej zabrakło;)

~Demismo pisze...

Śliczne stosiki :) Żadnej pozycji niestety nie mam, ani nie czytałam, ale wiele kojarzę.
Pozdrawiam i życzę miłego czytania!

Ciarolka pisze...

Super stosisko!!! Zazdroszczę! I życzę 100% na maturze:)

Nyx pisze...

O Boziu, jakie stosisko, dużo czytania będzie, a to brzmi APETYCZNIE :)

A przed maturą pewnie i tak się zestresujesz, miejmy nadzieję, że nie tak jak ja - przed ustnym polskim prawie przywaliłam mojemu chłopakowi bo się do mnie odezwał, gdy ja drżałam z niepokoju (XD XD), a na matmie ze stresu potraciłam cenne procenty.
Ale matura to bzdura! Napisałam, żyję, zdałam całkiem dobrze, jestem na wymarzonych studiach i teraz mam ciężej z kolokwiami ;) Życzę Ci wieeeelu procentów, zero stresu i 100% przytomności umysły. I dobrego wspominania liceum.

No i co jeszcze... JAK JA CI ZAZDROSZCZĘ DŁUGICH WAKACJI! Odkąd ich zaznałam, chcę jeszcze i JESZCZE :) Najlepszy okres w moim życiu. I o dziwo to właśnie na czytanie przez te 4 miesiące miałam najmniej czasu ;)

Czytelniczka pisze...

Matura to naprawdę pikuś. Dużo zachodu o nic. A stosów zazdroszczę, zwłaszcza Picoult:)

dm1994 pisze...

stos piękny , strasznie ci go zazdroszczę :)

Yui Tamashi pisze...

Porażająca ilość. Zazdroszczę!

toska82 pisze...

Pokaźne to stosisko !!!

Dosiak pisze...

Stos ogromny, ale nie martw się nie tylko Ty nie ograniczasz swoich zakupów. Mam zapas książek co najmniej na rok, ale nadal mam ochotę na więcej i więcej :))

Maturą słusznie się nie przejmujesz. Jak przez 3 lata LO uczyłaś się dobrze, to nie ma szans żeby zawalić. Do swojej też podeszłam raczej na luzie :)

Tirindeth pisze...

Osz w mordeczkę, ale stosy!!! Gratuluje ;D

Evita pisze...

Piękny stosik!
Kilka książek czytałam, między innymi 'Gargulca', bardzo mi się podobała ta opowieść, inne z chęcią bym widziała u siebie ;)
A matura, cóż, niedługo pozostanie tylko wspomnieniem ;) Powodzenia Ci życzę już teraz, a na razie cieszmy się nadchodzącą wiosną :)

ederlezi pisze...

Piękny stos. Ach matura, wiem coś o tym. U mnie w klasie też wszyscy panikują, muszę przyznać, że do niedawna trzymałam się dzielnie, ale teraz też zaczęło mi się to udzielać. :P Też chciałabym mieć to już za sobą. Podzielam Twoją opinię, że zadania z matury wydają się łatwe, rzeczywiście jak przerabiam różne zbiory i trafiam na coś z matury to jest łatwiejsze niż inne w stylu maturalnym. Nie wiem czy przerabiasz książki Witowskiego, ale to właśnie w nich mam takie wrażenie. Chciałabym by już było po maturze, ale na razie tylko kolekcjonuję książki, które wtedy przeczytam. Jaki temat wybrałaś z polskiego, jeśli można wiedzieć?

kamyk pisze...

O mamuniu, jakie stosisko :O Kiedy Ty to wszystko przeczytasz :D Cóż, jestem hipokrytką, bo u mnie niewiele mniej pozycji czeka na przeczytanie - a apetyt rośnie w miarę jedzenia... ;P

Linka pisze...

Stosów okropnie zazdroszczę, zwłaszcza Ahern i Picoult. ;)

A za przygotowania do matury trzymam kciuki! :)

Magda pisze...

wow!!! stos robi wrażenie :)

Samash pisze...

Cóż za piękne stosiska :)
I ile ciekawych pozycji do czytania !
Miełgo :)

Cassin pisze...

Przepiękny stosik! Widzę parę książek, które i ja mam u siebie - jestem ciekawa twoich recenzji np "Tajemnic Skyle" Miłego czytania :)

fashionpart pisze...

potężny stosik, miłego czytania !

atraM pisze...

sporo tego, życzę miłego czasu z książką ;)

Annie pisze...

Ederlezi - "Barcelona, miasto literackie, miasto filmowe". :)

ederlezi pisze...

Bardzo ciekawy i ambitny. :) Ja się porwałam na porównanie twórczości Tolkiena i Sapkowskiego i szczerze powiedziawszy dość opornie mi to idzie...

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...