piątek, 27 stycznia 2012 | By: Annie

"Hotel Babylon" - Imogen Edwards-Jones & Autor Anonimowy

              Uwielbiam podróżować, odkrywać nowe miejsca, poznawać nowych ludzi. Bardzo lubię ten dreszczyk oczekiwania, pakowanie walizki, uczucie nieznanego i czekającej przygody. Zawsze przez wyjazdem zastanawiam się jak będzie wyglądał mój pokój, jaki będzie widok z okna i co dobrego będzie serwowane do jedzenia. Ponadto uwielbiam te miniaturowe hotelowe mydełka i szampony. :) Dlatego też z ogromną chęcią i ciekawością sięgnęłam po książkę „Hotel Babylon”, która ukazuje sekrety pracy w jednym z najbardziej ekskluzywnych hoteli w Londynie, przedstawione z perspektywy 24-godzinnego dyżuru recepcjonisty. Imogen Edwards-Jones swoją wiedzę czerpie ze współpracy z Autorem Anonimowym, czyli pragnącym zachować anonimowość menadżerem wielu znanych hoteli. Mimo, że Hotel Babylon to fikcyjne miejsce, to jak sama autorka deklaruje, historie opisane w książce są jak najbardziej autentyczne.

              Pierwsze, co poraziło mnie po otworzeniu „Hotelu Babylon”, to wielkość liter. Są olbrzymie! Niby nie przeszkadza to w czytaniu, jednak czułam się trochę oszukana. Kupuję książkę, która ma prawie 400 stron, a tak naprawdę całą treść można by umieścić na 200, wystarczyłoby nieco zmniejszyć czcionkę i marginesy. Jestem pewna, że i tak kupiłabym tę pozycję, nawet gdyby liczyła o połowę mniej kartek, a przez takie wydanie mam odczucie, że wydawnictwo nie szanuje swojego klienta – bo czy naprawdę uważają, że czytelnik jest na tyle głupi, że nie zorientuje się jak na siłę pogrubiona jest ta książka? :) Pewnie się czepiam, ale na szczęście to pierwsze kiepskie wrażenie zostało zepchnięte za drugi plan przez naprawdę ciekawą treść.

            Książka prezentuje mnóstwo ciekawostek, niekiedy jest bardzo śmieszna, a niekiedy przytoczone historie mrożą krew w żyłach, m.in. przedstawienie pracy w kuchni. Pozycja zawiera również dużo anegdot na temat gwiazd i ich absurdalnych wymagań co do pokojów hotelowych. Jednak najśmieszniejsi są sami goście, którzy po przekroczeniu hotelowego progu zapominają o swych manierach i wyzwalają swoje najgorsze instynkty. Co tu dużo pisać, „Hotel Babylon” to idealna lektura dla osób lubiących podróżować i ciekawych sekretów hoteli „od zaplecza”. Pewnie niektóre z historii zostały mocno podkoloryzowane, jednak dzięki temu książka stanowi tak fajną i lekką rozrywkę.
A przede mną jeszcze „Air Babylon”. :)

Moja ocena: 4+/6
Wydawnictwo: Pascal
Liczba stron: 374
         
Na podstawie książki powstał serial „Hotel Babylon”, który cieszy się bardzo dużą popularnością, nakręcono już 4 sezony. Jak na razie obejrzałam tylko pilota i muszę przyznać, że zapowiada się bardzo ciekawie. Może po maturze obejrzę resztę odcinków. :)

9 komentarzy:

Megajra pisze...

Zapowiada się ciekawie. Wiedziałam tylko o serialu, ale nie o książce. Mam nadzieję, że gdzieś ją znajdę, bo z chęcią ją przeczytam. No i może kiedyś, jak będę miała czas obejrzę także serial. :)

kasandra_85 pisze...

Brzmi interesująco. Kilka razy widziałam serial, ale o książce nie miałam pojęcia:)
Pozdrawiam!!

Ciarolka pisze...

Już od jakiegoś czasu chcę przeczytać te książkę, słyszałam o niej bodajże w programie Czytam, bo lubię Doroty Wellman. Muszę znowu zacząć jej poszukiwania:)

pisanyinaczej.blogspot.com pisze...

ja mam ten serial na dvd. Bardzo dobry. Bardzo mi sie podobają nagłe zmiany kamer itd. Perfekcja. ksiązki nie czytałem :-)

binola pisze...

Ciekawa jestem tych anegdotek i sekretów, jak to naprawdę w tych wszystkich hotelach wygląda. Pozdrawiam :)

toska82 pisze...

Kiedyś bardzo lubiłam ten serial :D
A z tym oszukiwaniem to mam podobnie, wiadomo i grubsza książka tym większa cena, co czasem kompletnie nie idzie w parze !

Aleksnadra pisze...

Ja też bardzo lubiłam serial :D

Miravelle pisze...

Mam pożyczoną od koleżanki,tak więc niedługo przeczytam;)

Dusia pisze...

Słyszałam już o tej książce, ale raczej średnio mnie ona interesuje

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...