środa, 31 sierpnia 2011 | By: Annie

"Niebieskie oczy czarny ląd" - Gunilla Fagerholm


"Uważaj o czym marzysz, bo może ci się spełnić..."

                       Dla niektórych osób wyprawa do Afryki jest spełnieniem największych marzeń. Czarny Ląd kusi swym ciepłem, słońcem oraz dziewiczą przyrodą ze wspaniałą fauną i florą. A jak by to było tam zamieszkać? Na własnej skórze postanawiają się o tym przekonać Bertil i Gunilla Fagerholmowie. Porzucają swą rodzinną, zimną Szwecję na rzecz kenijskiej głuszy. Kupują duży obszar ziemi, a na nim chcą wybudować hotel i restaurację Riverdale Gardens. Nie wszystko przebiega zgodnie z planem, a ich marzenia szybko ulegają konfrontacji z już nie tak bajkową rzeczywistością, pełną przemocy, złodziejstwa i korupcji. Szwedzi nie poddają się i niestrudzenie walczą o swe marzenia. Jednak nie wszystkie przeszkody da się pokonać..."Niebieskie oczy czarny ląd" to zapis ich historii o przeprowadzce do Kenii, o zmaganiach z bezprawiem, miejscową ludnością i zacofaniem. Ta książka to również doskonałe i wiarygodne źródło wiedzy na temat afrykańskich zwyczajów i kultury. To świadectwo obyczajowości afrykańskiej, a także obraz niezwykle ciężkiej walki o realizację marzeń.

                     Narratorką książki jest Gunilla, to ona przedstawia nam całą historię i to z jej punktu widzenia obserwujemy wszystkie wydarzenia. Powieść została napisana lekkim, przyjemnym językiem, dzięki czemu nawet o przykrych i trudnych zagadnieniach czyta się płynnie i z zainteresowaniem. Powieść jest ciekawa, choć zdecydowanie nie emocjonująca. Wiadomo, nie jest to thriller, a jedynie opis przeżyć bohaterów, więc jeśli ktoś poszukuje szybkiej akcji i nagłych zwrotów, to raczej nie znajdzie ich w tej pozycji. Historia opowiadana przez Gunillę jest niespieszna, pełna szczegółów oraz opisów przyrody. Na uwagę zasługuje jej autentyczność. Czytając naprawdę wczuwałam się w przeżycia bohaterów i z całego serca kibicowałam im w zmaganiach z kenijską rzeczywistością. Uważam, że bardzo dobrym pomysłem było zamieszczeni w książce kilkunastu zdjęć z Riverdale Gardens. Dzięki temu zabiegowi lepiej mogłam sobie wyobrazić to miejsce i wczuć się w panującą tam atmosferę. Jedyne co mogę zarzucić tej powieści to nadmierna szczegółowość. Moim zdaniem podawanie dokładnej ilości drzew, czy materiałów budowlanych działa na niekorzyść książki, jest zwyczajnie nudne i męczące. Jednak to jedyna wada, jaką mogę wymienić. :)

                    Dla osób interesujących się Afryką, jej kulturą i obyczajami, a także dla tych, którzy marzą o zamieszkaniu na Czarnym Lądzie "Niebieskie oczy czarny ląd" to lektura obowiązkowa. Innym czytelnikom również gorąco ją polecam. Czytając tę książkę można pozyskać dużo wiedzy, a także choć na chwilę przenieść się do upalnej Kenii i na własnej skórze poczuć tamtejsze klimaty. Bardzo polecam! :)

Moja ocena: 4+/6
Wydawnictwo: Imprint
Liczba stron: 385
Seria: Historie prawdziwe

11 komentarzy:

bluedress pisze...

podoba mi się tytuł i okładka, może gdybym znalazła ją w bibliotece... hmmm wydaje się być w sam raz na zbliżające się deszczowe, jesienne wieczory...

Gosława Ka. pisze...

Naprawdę zainteresowałaś mnie tą książką :) Dopisuję do listy. Kiedyś oglądałam dwa dokumenty o Brytyjczykach, którzy przeprowadzili się do Afryki. Byłam zafascynowana, dlatego ta książka tym bardziej mnie korci... :)

kasandra_85 pisze...

Skoro Afryka, to muszę przeczytać:))

cyrysia pisze...

Z chęcią i ja przeniosę się także w wirtualną podróż po Afryce.

Maruda007 pisze...

Na razie sobie odpuszczę. Może kiedy indziej:)
Pozdrawiam!

http://pisanyinaczej.blogspot.com/ pisze...

Afryka jest krajem pełnym kontrastów i często niezrozumiałym w sferze kultury dla europejczyka.

Dusia pisze...

Zasadniczo wolę azjatyckie klimaty, ale każda egzotyczna, lekko pouczająca lektura mnie ucieszy :))

Czarnachmura pisze...

Prawdziwa historia i opowieść nie naszpikowana romantyzmem? Już lecę do księgarni, zapowiada się interesująco.
Pozdrawiam

Anonimowy pisze...

Witaj!
Mam do Ciebie pytanie, które nie dotyczy tej recenzji, a mianowicie - jak zdobywasz książki od wydawnictw?
Pozdrawiam,
Natalia

Lena173 pisze...

Afryka jest właśnie takim spełnieniem marzeń dla mojej kumpeli, która już nie może się doczekać chwili, w której postawi tam swoją stopę po raz pierwszy ;)

Anonimowy pisze...

Odwiedziłam Kenią turystycznie. Można zobaczyć luksusy dla Europejczyków, dobrobyt bogatszych Kenijczyków, a przy tym przerazić się ubóstwem lepianek. Książka dodała mi to, czego dowiedzieć się nie mogłam, tym bardziej przeżyć- jak w tej części Afryki funkcjonują biali, jak działa system, władza, jacy bywają ludzi, co jest dla nich nieważne, co istotne. Te relacje, o których turysta dowie się jedynie w sytuacjach ekstremalnych, bez pomocy rezydenta, np. przy konflikcie z prawem. Informacyjnie, "poza folderem" biura... polecam. Literacko, językowo niekoniecznie, ale dość dobrze się czyta.

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...