poniedziałek, 22 sierpnia 2011 | By: Annie

"Bezzmienna" - Gail Carriger


 



Moja ocena: 5/6
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Liczba stron: 319
Seria: Protektorat Parasola
Tom z serii: 2







Wampiry, wilkołaki i... sterowce. Wiktoriańska Anglia. A także tajemnicza zagadka, niesamowite parasolki, deszczowa Szkocja i niezwykle oryginalne Francuzki. Tak w skrócie można podsumować treść "Bezzmiennej", drugiej części z serii "Protektorat Parasola" i zarazem kontynuacji "Bezdusznej" autorstwa Gail Carriger. Akcja powieści rozpoczyna się na krótko po ślubie Conalla i Alexii. Młode małżeństwo mieszka w zamku Woolsey i tworzy niezwykle żywiołową, niekiedy wybuchową, choć również bardzo kochającą się parę. Kiedy pewnego dnia do Londynu wracają wojska nadprzyrodzonych żołnierzy, a wraz z ich przybyciem pojawia się tajemnicza klątwa, Alexia i jej mąż chcą rozwikłać zagadkę, każde na własną rękę. Alexia wyrusza do Szkocji, a na pokładzie sterowca towarzyszy jej między innymi nieznośna siostra Felicity, panna Hisselpenny i jej niezwykle oryginalne kapelusze, a także zakochany w niej clavinger Tunstell. Zapowiada się ciekawa przygoda, pełna nagłych zwrotów akcji i... wilkołaków w spódnicach. :)

                    Druga cześć z serii zdecydowanie trzyma poziom pierwszej, nie ustępując jej ani ciekawą historią, ani dowcipem i urokiem osobistym głównej bohaterki. Tak jak w przypadku poprzedniego tomu jest to zabawna, wciągająca i lekka lektura. Sądzę, że cały jej urok tkwi w dystansie, dowcipności, a także w oryginalności epoki wiktoriańskiej. Każda z postaci jest bardzo wyrazista, ma swój indywidualny charakter i osobowość, a dialogi między bohaterami są w ogromnej większości przypadków po prostu komiczne. Jednak najbardziej zaskoczyło mnie zakończenie książki. Nic tu nie zdradzę, ale naprawdę warto przeczytać tę powieść choćby dla tych ostatnich rozdziałów. :) Po takim zakończeniu nie mogę się już doczekać następnej części. :)

                    Gail Carriger zapewnia czytelnikowi wiele godzin rozrywki, a także mnóstwo śmiechu i dobrej zabawy. Tych,  którzy czytali już pierwszą cześć jak najszybciej odsyłam do lektury drugiej, na pewno się nie zawiodą. Tych, którzy jeszcze nie mieli okazji do bliższego spotkania z serią "Protektorat Parasola" gorąco zachęcam do zapoznania się z pierwszym tomem cyklu. Jeśli lubicie pełne akcji, zabawne i posiadające swój urok powieści to seria ta doskonale spełni te wymagania. Naprawdę warto przezcytać, bardzo polecam! :)

16 komentarzy:

kasandra_85 pisze...

Muszę dorwać tę serię. Wszyscy zachwalają a ja nawet jeszcze nie mam jej w swojej biblioteczce. Czas przyspieszyć poszukiwania:))
Pozdrawiam!!

http://pisanyinaczej.blogspot.com/ pisze...

Ja nie miałem okazji czytać pierwszej części, tym bardziej drugiej, ale wiele dobrego czytam o tych książkach. A jak widzę książka zawiera to co lubię - dawkę humoru. Mimo że tam są potwory których nie cierpię (wilkołaki), ale sam książce dam szansę.

Agnesja pisze...

Czytałam Bezzmienną, bardzo mi się podobałą :) Również bardzo polecam :)

cyrysia pisze...

Nie czytałam pierwszej części a ty już masz za sobą drugą, ech kiedy ja to wszystko nadrobię..nie wiem, ale jak tylko będę miała więcej czasu to chętnie skompletuje swą biblioteczkę o ,Bezimienną''.

Evita pisze...

Nie czytałam jeszcze pierwszej części, ale wiele pozytywnych recenzji czytam na temat tej serii. Rzecz dzieje się w epoce wiktoriańskiej, którą polubiłam dzięki Sarah Waters i jej powieściom :) Myslę, że najwyższy czas zapoznać się z bohaterami tej serii :)

BookEater pisze...

żałuję, że jeszcze nie przeczytałam... muszę to zmienić!
Szczególnie, że tak pochlebnie opisujesz tą pozycję. Dodatkowo ta okładka... BAJKA!

toska82 pisze...

mam ta serię na uwadze, zwłaszcza, że to kolejna pozytywna recenzja :)

tarkastelu pisze...

Nawet nie wchodzi w grę, że jej nie przeczytam :) muszę ją dorwać i jak najszybciej przeczytać :D

Kobra pisze...

Od dawna poluję na I część. Niestety nikt nie chce się wymienić, a kasy brak

Linka pisze...

Ostatnio jakoś wybitnie ta książka mnie prześladuje. Ciągle gdzieś na nią wpadam. Mimo, że polecasz ją, to chyba na razie mam przesyt tematu wilkołaków. Może kiedyś się skuszę. :)

~Demismo pisze...

nie znam niestety tej serii :(

Cassiel pisze...

Nie czytałam, a tak dużo osób ją wychwala. :) Muszę ją gdzieś zdobyć :P

Magda pisze...

też nie czytałam, ale spotkałam się z samymi pozytywnymi recenzjami i chętnie sama się przekonam, czy książka jest rzeczywiście taka dobra

dm1994 pisze...

ja uwielbiam tę książkę :D

Nikki pisze...

Właściwie to nie pamiętam kiedy ostatni raz, no i czy w ogóle, czytałam coś o wilkołakach w czasach wiktoriańskich... Nabrałam ochoty, by nadrobić zaległości :)

Dusia pisze...

Na pewno przeczytam tę serię, po prostu kocham wiktoriańskie klimaty

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...