sobota, 14 maja 2011 | By: Annie

"Ukrwienia" - Janusz Leon Wiśniewski

         Książka "Ukrwienia" to moje pierwsze spotkanie z twórczością znanego polskiego pisarza, Janusza Leona Wiśniewskiego. Czytając opinie na temat tego bestsellerowego autora, spotkałam się z wieloma niemalże skrajnymi ocenami jego twórczości i ze zdumieniem odkryłam jak różnorodne emocje potrafi wywołać wśród czytelników. Niektórzy go uwielbiają i wychwalają jego powieści, inni natomiast krytykują i żałują poświęconego mu czasu. Do której z grup czytelników mogę się zaliczyć po lekturze "Ukrwień"?  Tego niestety nie umiem jeszcze jednoznacznie stwierdzić, choć na razie zdecydowanie skłaniam się ku pierwszej, tej pozytywnej opcji.

         "Ukrwienia" to zbiór kilkunastu krótkich opowiadań. Są to uchwycone obrazy życia, wycinki z historii zwykłych ludzi. Janusz L. Wiśniewski ubiera w słowa wyniki ankiet i sondaży, a także obrazuje wyniki najnowszych badań za pomocą zwykłych przykładów prosto z codziennego życia. Jednak bez wątpienia nie jest to literatura naukowa. To raczej zbiór przemyśleń autora na temat złożoności ludzkiej natury.

        Książkę pochłonęłam natychmiast. Kiedy tylko dostała się w moje ręce otworzyłam ją i czytałam aż dotarłam do jej końca. Bez wątpienia autor pisze bardzo ciekawie i interesująco, choć nie jestem pewna czy fakt, iż przeczytałam tę pozycję tak szybko był wywołany bardziej kwestią jej nieznacznej długości czy tego, że książka ta aż tak mnie wciągnęła.

         Ciężko jest mi ocenić tę pozycję. Owszem, podobała mi się, ale jakby czegoś mi w niej brakowało. Może historie były dla mnie zbyt krótkie? Może nie jest to najlepsza książka do rozpoczęcia czytelniczej przygody z twórczością tego autora? Jednak z czystym sumieniem przyznaję, że "Ukrwienia" nawet przypadły mi do gustu, fajnie się je czytało i przy okazji ich lektura dostarczyła mi wielu tematów do rozmyślań, a także zachęciła do zapoznania się z innymi powieściami autora. Co bardzo mi się podobało to często naukowe, biologiczno-chemiczne podejście do historii i ludzkich emocji. Książka ta stanowiła naprawdę miły przerywnik, doskonały do oderwania się od  codzienności i odpoczęcia w piątkowy wieczór.
        Według mnie to jest to pozycja bardziej skierowana do wiernych, oddanych czytelników pana Wiśniewskiego, którzy chętnie zapoznają się z przemyśleniami ulubionego autora. I tym osobom przede wszystkim ją polecam, a także tym, które lubią literaturę skłaniającą do refleksji i przemyśleń.
         A ja z pewnością sięgnę po inne książki pióra pana Wiśniewskiego, aby móc w pełni wyrobić sobie własną opinię na temat tego poczytnego pisarza.

       Jestem ciekawa co Wy sądzicie o twórczości Wiśniewskiego. Do której opcji, zwolenników czy krytyków jego twórczości, się zaliczacie?
Pozdrawiam i życzę miłego weekendu. :)

Moja ocena: 4+/6
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Liczba stron: 85
Rok wydania: 2011

15 komentarzy:

http://pisanyinaczej.blogspot.com/ pisze...

Ja się zachłysnąłem swego czasu "samotnością w sieci", ale gdy po paru latach wróciłem do książki nagle spojrzałem na nią z innej strony, zupełnie mnie nie przekonała.

Domi pisze...

Ech, co za wstyd, to Wiśniewski wydaje nową książkę a ja jeszcze mam "Łóżko" nieprzeczytane...

Miałam trochę podobne odczucia jak pisanyinaczej, może nie aż tak silnie, przekonała mnie, ale jednak to było zupełnie coś innego. Bardzo trudno się do tej powieści wraca, mimo, że darzę ją ogromnym sentymentem.

A "Ukrwienia" trochę pod względem fabuły kojarzą mi się ze "Zbliżeniami".

Scathach pisze...

Ja całą twórczość Wiśniewskiego oceniam na ok. 4. Ma książki zasługujące na celując, a ma także przeciętne.

Poza tym podpisuję się pod komentarzami wyżej- sama mam podobne odczucia.

kasandra_85 pisze...

Lubię Wiśniewskiego, ale nie jest to jakaś wielka fascynacja. Natomiast książkę z przyjemnością przeczytam:))
Pozdrawiam!!!

Evita pisze...

Po "Samotności w sieci",zerwałam znajomość z panem Wiśniewskim.Więc raczej nie dla mnie.

Linka pisze...

Ja lubię twórczość Wiśniewskiego, ale bardziej skłaniam się ku tym książkom, które nie składają się w całości z jego wynurzeń na temat świata. Bardzo polecam "Bikini" - w niej zakochałam się :)

dm1994 pisze...

Tę książkę mam w planach zwłaszcza ze względu na ciekawą okładkę ;D

Dusia pisze...

Nie znam autora, a za zbiorami opowiadań nie przepadam - raczej nie sięgnę

toska82 pisze...

Moją pierwszą książką p. Wiśniewskiego była "samotność w sieci", która mnie zachwyciła i to bardzo, później sięgnęłam po "Zespoły napięć", które mnie strasznie zniechęciły i od tej pory jakoś się nie umiem zabrać za jego inne książki

bluedress pisze...

mam w planach 'Bikini', czytałam 'Samotność...' tylko raz, opowiadania ok, chociaż momentami nudnawe, jak dla mnie 4 :)

niedopisanie pisze...

Czytałam sporo książek Wiśniewskiego i wrażenia mam raczej mieszane. Kiedy pierwszy raz przeczytałam "Samotność" podobała mi się ogromnie, ale wtedy zaliczałam się jeszcze do grona romantycznych nastolatek ;) Z biegiem czasu - i wraz z pogłębianiem znajomości twórczości autora podobała mi się znacznie mniej. Moim zdaniem Wiśniewski często wykorzystuje znane i ograne już schematy, jego sposó pisania, który początkowo wydawał mi się poetycki i nowatorski stopniowo stał się dla mnie nużący. Teraz już się nim nie zachwycam ;)

Daria pisze...

Uwielbiam książki Wiśniewskiego, więc jestem jego zwolenniczką. Często możemy spotkać pewien schemat w jego książkach, ale mimo tego je lubię. Sama osobiście mam w domu kilka jego książek, a tą zapewne prędzej, czy później dorwę i przeczytam.

Anonimowy pisze...

Z Twórczością J.L.Wiśniewskiego zetknęłam się po raz pierwszy jakieś 6-7 lat temu- wówczas o autorze nie wiedziałam nic i szukałam długiej książki, która zajmie mi czas, zapełni bardzo nudne wakacje i dobijający (bo ponadprzeciętny) upał... Znajomy (zagorzały wielbiciel p.Janusza!) podrzucił mi okrzyczaną "S@motność w sieci", o której wtedy słyszałam może 2 słowa- sięgnęłam...
To co czułam czytając ostatnie 30 str. tej książki trudno tu wyrazić- byłam porażona sposobem w jaki autor pisze o emocjach, relacjach damsko-męskich, seksie, samobójstwie, pracoholizmie, ludzkiej egzystencji. Ta pozycja wywarła na mnie największe wrażenie ze wszystkich J.L. Wiśniewskiego jakie do dzisiejszego dnia przeczytałam! A szacując- wydano chyba 2-3 których nie przeczytałam, bo nie spotkałam lub gdzieś mi umknęły... Po "S@motności..." w szybkim tempie przebrnęłam przez wszystkie zbiory opowiadań i utknęłam na dłuższych typu "188 dni i nocy" (i dalsze z Domagalik lub Wellman). Każda z jego powieści/opowiadań są inne, skłaniają mnie do psychologicznych i egzystencjalnych refleksji. Mimo, ze obserwuje w tekstach J.L.W wiele manier literackich to stawiam duży "+" przy jego wiedzy merytorycznej z wielu dziedzin i podejścia do człowieka, jego psychiki itp. Bardzo chętnie poznałabym go osobiści! Całą twórczość oceniam w skali 1-10 na 8+ ! Nie przeczytałam tylu pozycji żadnego więcej autora, więc facet jest genialny jak dla mnie!
skomentowane przez:
~~GOSIX~~

Sayuri pisze...

Mnie do literatury Wiśniewskiego przeraziła adaptacja filmowa "Samotności w sieci". Nie powinnam w ogóle oglądać tego filmu zanim nie przeczytałam książki. Ale cóż stało się. "Ukrwienia" są drugą książką, po dłuższej przerwie, którą przeczytałam tego autora. I oceniam ją trochę lepiej niż "Samotność...", ale mi jeszcze czegoś brakuje. Ale mimo wszystko polecam tą książkę.
http://sayuriakurat.blogspot.com/

Anonimowy pisze...

Przeczytaj "BIKINI" a przekonasz sie jak mozna pisac o empatii,miłosci,uczciwosci-tej zwykłej ludzkiej,historii,róznicach kulturowych i religijnych,Jaki rodzina,dom,wychowanie ma ogromny wpływ na kształtowanie człowieka w jego przyszłosci.Fabuła ksiazki niebanalna-uczy i daje do myslenia!Brawo panie autorze o umyśle tak ścisłym,ze az niemozliwym do realizowania sie humanistycznie

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...