środa, 13 kwietnia 2011 | By: Annie

"Wschodzący księżyc" - Keri Arthur

Wschodzący księżyc” to pierwsza część z dziewięciotomowej serii „Zew nocy”. Przedstawiona w niej historia dzieje się w bliżej nieokreślonej przyszłości. Wraz z ludźmi po ulicach swobodnie chodzą wampiry oraz wilkołaki. Riley Janson, główna bohaterka serii, jest rzadko spotykanym połączeniem tych dwóch ras, jednak jej wilcza natura zdecydowanie dominuje nad tą wampirzą. Riley na co dzień pracuje w biurze Departamentu Innych Ras w Melbourne. Dziewczyna usilnie stara się nie zostać Strażnikiem, czyli osobą która zabija aby chronić ludzi. Pewnego dnia, gdy zbliża się pełnia, a wilcze zmysły ogarnia księżycowa gorączka, brat Riley, Rhoan znika w niewyjaśnionych okolicznościach, a ona sama zastaje u progu swego mieszkania zupełnie nagiego wampira. Wraz z pełnią nadciągają kłopoty...
Od razu chcę ostrzec, że powieść ta nie jest ani zbyt ambitną, ani wartościową lekturą. Lecz czy brak tych cech czyni z niej książkę niegodną uwagi? Zdecydowanie nie! „Wschodzący księżyc” to pozycja, którą czyta się szybko i z przyjemnością. Książka tętni prawdziwym życiem, przygodą i nieokiełznanymi emocjami. Już od pierwszej strony mnóstwo się dzieję, a akcja tylko nabiera tempa, nie zwalniając aż do ostatniej kartki, co sprawia, że nie sposób się nią znudzić. Dodatkowo ogromnym atutem powieści jest dowcipny język oraz liczne, zabawne dialogi, zręcznie wplecione w akcję. Mój podziw i uznanie wzbudził również bardzo ciekawie skonstruowany świat przedstawiony we „Wschodzącym księżycu” oraz jego bohaterowie, wszyscy intrygujący i tajemniczy.
Jedyne co przeszkadzało mi w trakcie lektury to sposób w jaki książka emanuje seksem. Rozumiem, że gdy w grę wychodzi księżycowa gorączka nie da się go uniknąć, jednak zdecydowanie uważam, iż autorka mogłaby nam zaoszczędzić kilu scen erotycznych, a przynajmniej zaprezentować je w mniej obscenicznej formie. Jednak jest to niewielki mankament, który na całym wizerunku książki pozostawia jedynie niewielką rysę.
„Wschodzący księżyc” to książka zdecydowanie warta uwagi i polecenia. Z przyjemnością sięgnę po kolejne tomy z serii. Już teraz jestem ogromnie ciekawa jak potoczą się dalsze losy Riley Janson. Powieść tą polecam przede wszystkim fanom fantastyki i paranormal romance, ale także i innym czytelnikom, którzy pragną oderwać się od rzeczywistości i zagłębić się w mroczny oraz pełen emocji świat wampirów i wilkołaków.

Moja ocena: 5/6
Wydawnictwo: Instytut Wydawiczy Erica
Liczba stron: 439
Seria: Tom I serii "Zew nocy"

13 komentarzy:

Dusia pisze...

Może zabrzmi to głupio, ale "seksi" sceny mi nie przeszkadzają xD Chętnie przeczytam

kasandra_85 pisze...

Czytałam i również polecam:))
Pozdrawiam!!

toska82 pisze...

Coś nowego, będę musiała pomyśleć ;)

aniusiaczek92 pisze...

Książkę mam od dłuższego czasu w planach (a czekam na przesyłkę już z 2 tyg. co najmniej) i chcę ją mieć jak najszybciej w łapkach, poniewaz takie recenzje jak twoja, tylko mnie bardziej nakręcają na "Wschodzący księżyc" ;P Mam pytanie czy czytałaś może "Krew Aniołów", bo mam pytanie odnośnie tych scen 'erotycznych' - czy są podobne do tych z książki Singh ?
Pozdrawiam :)

sujeczka pisze...

Kurcze, dopiero co zdążyłam zapomnieć na jakiś czas o tej książce (i bardzo dobrze, bo chęć jej kupienia robiła mi dziurę w mózgu xD), a tu kolejna pozytywna recenzja ;) No nic, muszę kupić z okazji Dnia Książki ;)

Natalia Katarzyna pisze...

ja też czytałam i również polecam:)
http://mojportret.blogspot.com/

Nancy pisze...

Chcce przeczytać. :D

Sihhinne pisze...

pewnie niedługo przeczytam.. Książka wydaje się być ciekawa...

Annie pisze...

W takim razie mam nadzieję, ze uda Wam się dorwać tą książkę! :)
Aniusiaczek92 - niestety nie znam tej książki ;( Warto ją przeczytać? :)

Deline pisze...

To już kolejna pozytywna opinia o "Wschodzącym księżycu". Mimo tylu pochlebstw, jakie usłyszałam o tym dziele, nadal jestem na nie (tak, wiem, uparciuch ze mnie). Może kiedyś...

Viconia pisze...

Mam ją na liście, bo właśnie wszyscy polecają :)

Varia pisze...

książki tego typu też są potrzebne. sięgam po nie kiedy chce się na maxa zrelaksować :)

MirandaKorner pisze...

Z chęcią przeczytam, jeśli gdzieś tę książkę znajdę:)

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...